prev
next

Piotr Chodorski: "pokazać ludziom, że dalej jestem w wysokiej formie "

Za Tobą bardzo dobry start w Letniej Uniwersjadzie. Traktowałeś ten turniej jako trening przed sezonem LOTTO Superligi?

Myślę, że Uniwersjady nie można nazwać treningiem lecz wielkim wydarzeniem, bo jest organizowana na tej samej zasadzie, co igrzyska olimpijskie. Przygotowywałem się do niej tak, aby zagrać jak najlepszy turniej i choć w drużynie nie miałem takiego bilnasu, jakbym chciał, to w singlu byłem z siebie bardzo zadowolo

Jak oceniasz atmosferę podczas tego wydarzenia?

Atmosfera zawsze jest fajna. Mówię tutaj o męskiej drużynie i myślę że w męskim tenisie stołowym nie ma co narzekać na kolegów. Zawsze jest dobra atmosfera.
 
A poziom sportowy w Tajwanie?
 
Poziom sportowy na międzynarodowych zawodach zawsze jest wysoki. Szczególnie wtedy, kiedy występują Azjaci. Tym bardziej dlatego że było to zorganizowane właśnie w Azji i rzeczywiście występowali zawodnicy kadrowi. Dla mnie najważniejsze jest to, że zajęliśmy piąte miejsce. Myślę że nie tylko dla mnie, ale i dla całej drużyny jest to dobry wynik.

W takim razie na pewno solidnym treningiem był turniej Spójnia Open?

Tak, to turniej w moim nowy klubie i ponownie nie mogę powiedzieć, że był to dla mnie trening. Często słyszę, że gram coraz słabiej. A ja w tym sezonie chcę pokazać, że jestem w stanie grać bardzo dobrze. Chcę pokazać się z jak najlepszej strony. Mam nadzieję, że właśnie tymi dwoma ostatnimi turniejami to pokazuję.

Turniej na Spójni cieszy się bardzo odbrymi opiniami. Zarówno jeśli chodzi o organizację, jak i poziom sportowy. Zgadasz się z tym?

Oczywiście, ale dla mnie turniej wiązał się z lekkim stresem, bo pierwszy raz w karierze zmieniłem klub. W takiej sytucaji dodatkowo czułem na sobie spojrzenia wszystkich wokół, każdy przyglądał się, jak gram. To nie jest łatwe. Zająłem drugie miejsce i grałem dobrze. Pokonałem aktualnego mistrza Polski, więc wynikiem się na razie obroniłem i wierzę, że będzie jeszcze lepiej.

Przed Tobą kolejny sezon w najlepszej polskiej lidze. Masz jakiś cel na najbliższe miesiące?

Mam nadzieję, że w LOTTO Superlidze dalej będę w tak wysokiej formie, jak na poprzednich dwóch turniajach i jako zespół utrzymamy się w lidze. Bardzo mi na tym zależy, choć wiem, jak dużo pracy przed nam, aby ten cel zrealizować.  W tym momencie duża tu będzie rola naszego managera Krzysztofa Stępnia, który - mam nadzieję - zrobi wszystko, aby Chińczycy, czyli nasze wzmocnenia, towarzyszyli nam jak najczęściej.

Utrzymanie w lidze to jedno, a masz jakieś indywidualne plany?

Konkretnych celów nie mam. Tylko tyle, żeby pokazać ludziom, że dalej jestem w wysokiej formie i można zawsze na mnie liczyć. Tak, jak to było, kiedy miałem 17 lat.

Zmieniłeś barwy klubowe, ale nadal będziesz trenował i mieszkał na Dolnym Śląsku. Jak teraz wyglądają Twoje treningi?

Trenuję na co dzień w Głosce. Ostatnio grałem np. z Jakubem Perkiem, umawiam się często z Wandżim. Grywam też z młodymi zawodnikami i dużo gram na wiele piłek. Oczywiście nie spędzam już na hali tyle godzin, ile kiedyś - za czasów np. juniorskich - ale mój trening dziś jest bardziej przemyślany.  Teraz gram mądrze, a to jest według mnie waznijesze niż liczba godzin spędzanych na sali.

W takim razie życzę Ci, żebyś zrealizował swoje założenia w tym sezonie.

Będę się starał.

 

 

 

Rozmawiała Natalia Bąk