prev
  • 29 Maj
    18:00
  • 29 Maj
    18:00
  • 01 Cze
    18:00
  • 01 Cze
    18:00
  • 15 Cze
    17:00
next

Polish Open: 300 zawodników i 1400 piłeczek w Spale

Ponad 300 tenisistów stołowych będzie rywalizowało w Spale w zawodach z cyklu ITTF Challenge Series. Turniej z pulą nagród 40 tysięcy dolarów będzie rozgrywany na 16 stołach od wtorku do soboty. Organizatorzy przygotowali 1400 piłeczek.
 
Zmagania w Polsce będą pierwszymi z dziewięciu tegorocznych zawodów serii Challenge. To jedna z największych i najbardziej prestiżowych międzynarodowych imprez tenisa stołowego organizowanych nad Wisłą. W ubiegłym roku turniej odbył się Częstochowie, a teraz – po pięciu latach – wraca do Spały.
 
- Od wtorku w Centralnym Ośrodku Sportu o punkty w światowym rankingu oraz nagrody będzie rywalizowało 304 zawodników i zawodniczek z 42 krajów. Areną zmagań będzie hala sportowa z 16 stołami do gry. Tyle samo przygotowaliśmy ich do rozgrzewek. Mamy 1400 piłeczek i pod tym względem jesteśmy dobrze zabezpieczeni – powiedział PAP Jakub Otyś z Polskiego Związku Tenisa Stołowego.
 
Poinformował, że pula nagród wynosi 40 tys. dolarów. Zwycięzcy singla otrzymają po 4 tys. dol., a przegrani w finale wyjadą ze Spały z 2 tys. dol. Triumfatorzy w każdej z sześciu konkurencji (singiel, debel, U-21 - kobiet i mężczyzn) dostaną też po 100 punktów do światowego rankingu.
 
W zawodach wystartuje 40 Polaków, w tym 24-osobowa reprezentacja kraju (pozostali wystąpią na koszt własny lub klubów). Ze względu na napięty kalendarz i rywalizację w Lidze Mistrzów zabraknie w niej m.in. nowego mistrza Polski Jakuba Dyjasa i liderki żeńskiej kadry, pięciokrotnej mistrzyni kraju Li Qian.
 
Spośród biało-czerwonych w grze pojedynczej najwyżej rozstawieni są: Natalia Partyka (numer 9.), Katarzyna Grzybowska-Franc (25.), Patryk Zatówka (30.) i Marek Badowski (31.). Nie muszą oni uczestniczyć w dwudniowych eliminacjach, mając zagwarantowany udział w zawodach głównych.
 
- Turniej w Spale i kolejne w cyklu ITTF Challenge Series są dla nas formą przygotowań do drużynowych mistrzostw świata, które na przełomie kwietnia i mają odbędą się w Szwecji. W naszej kadrze - szczególnie męskiej - widać pokoleniową zmianę warty i dla młodszych reprezentantów te zawody będą dobrym sprawdzianem umiejętności i szansą zdobycia doświadczenia na międzynarodowej arenie – przyznał dyrektor sportowy PZTS Stefan Dryszel.
 
W jego ocenie wśród kobiet największe szanse – ze względu na doświadczenie i rozstawienie – ma Partyka. Liczy też na jej udany występ w parze deblowej z Grzybowską-Franc (rozstawione z "szóstką").
 
- Liczymy też na naszą utalentowaną młodzież. M.in. 21-letnią mistrzynię Polski Natalię Bajor, która w weekend wywalczyła w Mińsku dwa medale młodzieżowych mistrzostw Europy czy 17-letnie siostry Annę i Katarzynę Węgrzyn. Wśród mężczyzn pod nieobecność Dyjasa mamy trzech utalentowanych zawodników – Zatówkę i Badowskiego, którzy wywalczyli srebro MME w grze podwójnej oraz Tomasza Kotowskiego – dodał Dryszel.
 
Najwyżej sklasyfikowani na listach startowych są Azjaci – m.in. Koreańczycy Suh Hyowon oraz Lee Sangsu ("jedynki" w singlu) oraz reprezentanci Japonii i Hongkongu.
- To faworyci do miejsc medalowych, ale trzeba pamiętać o aklimatyzacji i z tego względu nie wykluczam niespodzianek – zaznaczył szef wyszkolenia związku.
 
Turniej w Spale rozpocznie się we wtorek o godz. 9:00. Na ten dzień i środę zaplanowano eliminacje. Zawody główne potrwają zaś od czwartku do soboty. Rozgrywany będzie też turniej młodzieżowy do lat 21, z udziałem m.in. Bajor, Badowskiego i Zatówki.
 
Wstęp na trybuny jest bezpłatny. Jak zapewnił Otyś, dla kibiców organizatorzy przygotowali m.in. konkursy z nagrodami.
 
Zawody z Spale otwierają cykl Challenge Series 2018. Później tenisiści stołowi rywalizować będą w Hiszpanii, Słowenii, Chorwacji, Tajlandii, Korei Płd., Belgii, Nigerii i na Białorusi.