Brak meczów

Lewandowski: Celem było utrzymanie, a nie medal

"Przed sezonem zakładaliśmy walkę o utrzymanie, a tymczasem po sześciu latach przerwy znów będziemy na podium LOTTO Superligi tenisistów stołowych" - powiedział PAP grający trener Fibrain AZS Politechnika Rzeszów Tomasz Lewandowski.
 
W rozgrywkach 2011/12 rzeszowianie dotarli do półfinału play off, a wówczas w składzie byli Lewandowski, Białorusin Paweł Płatonow i Paweł Chmiel, zaś rezerwowym jego brat bliźniak Piotr Chmiel. Wszyscy podstawowi zawodnicy mieli dodatni bilans gier i zasłużenie sięgnęli po medal.
 
- Od tego czasu wiele się zmieniło, polska liga jest bardzo silna, dlatego podstawowym celem było utrzymanie. Nikt w drużynie latem czy jesienią 2017 roku nie myślał o awansie do najlepszej czwórki - stwierdził Lewandowski, indywidualny mistrz kraju z 2016 roku.
 
Akademicy są jedną z rewelacji tego sezonu, a szczególnie dobrze prezentuje się Brazylijczyk Gustavo Tsuboi (24 zwycięstwa i 12 porażek). Solidnie grają Rosjanin Wasilij Lakiejew (13-10) i Lewandowski (10-13). Niedawno do składu wrócił, po kilkunastomiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, Mateusz Gołębiowski.
 
- Po pierwszej rundzie, widząc naszą dyspozycję, wszyscy uwierzyliśmy, że możemy się znaleźć w play off. Teraz jesteśmy w komfortowej sytuacji, a dodatkowo niejako rozdajemy karty, bowiem 15 i 18 maja gramy z dwoma zespołami zagrożonymi spadkiem, tj. Dojlidami Wschodzący Białystok i ZOOLeszcz Gwiazdą Bydgoszcz. Jeden z tych klubów opuści LOTTO Superligę. Z każdym rywalem zagramy na 100 procent możliwości - zadeklarował 32-letni zawodnik.
 
Wiadomo, że po sezonie rzeszowian opuści Tsuboi, który wyjeżdża do Niemiec. W klubie spodziewanych jest więcej zmian.
 
- Wszystko zależy od budżetu, a ten nie będzie wyższy od obecnego, dość skromnego. Na pewno chcemy postawić na szkolenie dzieci i młodzieży, może kiedyś nasza drużyna będzie opierała się na wychowankach. Co do składu, wiele wyjaśni się w najbliższych tygodniach - dodał Lewandowski.
 
Niedawno ten pingpongista wygrał turniej w Anglii, a Gołębiowski był trzeci. - Połączyliśmy pożyteczne z przyjemnym, bowiem zagraliśmy w zawodach, odwiedziliśmy znajomych i wybraliśmy się na mecz Premier League, w którym Everton zremisował 1:1 z Southamptonem Jana Bednarka. Muszę przyznać, że nasz rodak dobrze się zaprezentował w tym spotkaniu - powiedział.
 
Oprócz Fibrain AZS Politechnika, do półfinału LOTTO Superligi awans zapewniły sobie Kolping FRAC Jarosław, finalista Pucharu ETTU Dekorglass Działdowo i broniący tytułu Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki. Nawet matematycznych szans na utrzymanie nie ma Warta Kostrzyn nad Odrą.