Brak meczów

Pamiętamy o Andrzeju Grubbie!

Dartom Bogoria zagra o siódmy tytuł, a Kolping FRAC ma szansę na pierwsze mistrzostwo Polski w tenisie stołowym. "Finał 15 czerwca w Gdańsku będzie także upamiętnieniem dokonań wielkiego mistrza Andrzeja Grubby" - zapowiedział prezes LOTTO Superligi, Zbigniew Leszczyński.
 
Broniący tytułu Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki w półfinale play-off wyeliminował zdobywcę Pucharu ETTU - Dekorglass Działdowo. Na Mazowszu Dekorglass zwyciężył 3:1, ale w Działdowie lepszy okazał się Dartom 3:0. Z kolei Kolping FRAC Jarosław w derbach dwukrotnie pokonał 3:1 Fibrain AZS Politechnikę Rzeszów.
 
- Wzorem niemieckiej Bundesligi organizujemy mecz finałowy na neutralnym terenie. To będzie święto tenisa stołowego w jego krajowej kolebce, czyli w Gdańsku. Tutaj przed laty trenowali najlepsi zawodnicy, na czele z Andrzejem Grubbą i Leszkiem Kucharskim, tu mieści się też Centrum Szkolenia PZTS im. Andrzeja Grubby - przypomniał Leszczyński.
 
Jak poinformował, finał LOTTO Superligi odbędzie się pod patronatem fundacji im. Andrzeja Grubby, zaś na trybunach będą uczestnicy finału Memoriału Grubby zaplanowanego w terminie 16-17 czerwca w Sopocie.
 
- To uczniowie szkół podstawowych, którym chcemy przybliżyć sylwetkę wybitnego sportowca, jakim był Grubba, a w przyszłości miejmy nadzieję, że któreś z tych dzieci zasili nasze reprezentacje - wspomniał Leszczyński, prezes spółki LOTTO Superliga prowadzącej rozgrywki najwyższej klasy pingpongistów.
 
Trudno wskazać zdecydowanego faworyta gdańskiego pojedynku, chociaż to Kolping FRAC był najlepszy w sezonie zasadniczym, a z Bogorią wygrał po 3:2 u siebie i na wyjeździe.
 
- Jarosławianie mają w składzie niesamowitego Chińczyka Hou Yingchao, legitymującego się bilansem gier 20-0 w polskiej LOTTO Superlidze. Tak skutecznego zawodnika jeszcze nie mieliśmy w rozgrywkach. Pojawiali się Azjaci na kilka meczów i zwyciężali, ale nie mieli takiego rekordu jak Hou. Mojemu koledze, szefowi Kolpinga Kamilowi Dziukiewiczowi udał się ten transfer. Z drugiej strony w finale wystąpi zespół prezesa PZTS Dariusza Szumachera, z którym także ściśle współpracuję. Dartom Bogoria nie ma takiej gwiazdy, ale jego siłą jest równy i mocny skład, który tworzą Chińczyk Han Chuanxi, Daniel Górak i Czech Pavel Sirucek. Potrafili wznieść się na wyżyny umiejętności i wygrać w Działdowie 3:0, a to świadczy o ich potencjale - uważa Leszczyński, na co dzień menedżer i prezes ZOOLeszcz Gwiazdy Bydgoszcz.
 
Jego podopieczni po bardzo dobrym poprzednim sezonie, kiedy zdobyli historyczny brązowy medal, teraz zajęli ósme miejsce. Leszczyński przyznał, że ma jednak satysfakcję, bowiem jako jedyni mieli korzystny bilans dwumeczu z rywalem z Jarosławia.
 
- Na wyjeździe wygraliśmy 3:1, u siebie przegraliśmy 2:3, a w obu spotkaniach Rosjanin Viaczeslav Burov zwyciężył we wszystkich trzech pojedynkach. Jestem pewny, że zapowiadają się wielkie emocje, a kibice pojawią się nie tylko z Trójmiasta, ale też Grodziska i Jarosławia. Wierzę, że na trybunach zasiądzie mnóstwo fanów tenisa stołowego, a dla nich mamy przygotowane atrakcyjny nagrody - dodał.