prev
  • 01 Wrz
    14:00
  • 01 Wrz
    18:00
  • 02 Wrz
    18:00
  • 02 Wrz
    18:00
  • 02 Wrz
    18:00
  • 02 Wrz
    18:00
  • 04 Wrz
    18:00
  • 05 Wrz
    18:00
  • 07 Wrz
    18:00
  • 07 Wrz
    18:00
  • 07 Wrz
    18:00
  • 07 Wrz
    18:00
  • 07 Wrz
    18:00
  • 27 Wrz
    18:00
  • 28 Wrz
    17:00
  • 29 Wrz
    18:00
  • 30 Wrz
    18:00
  • 30 Wrz
    18:00
  • 30 Wrz
    18:00
next

Chojnowski: Wygrywam z kadrowiczami

„W LOTTO Superlidze wygrywam z kadrowiczami, ale nie mam pretensji o brak miejsca w reprezentacji, bo sam z niej zrezygnowałem” – stwierdził tenisista stołowy Unii AZS AWFiS Gdańsk Patryk Chojnowski. We wtorek początek mistrzostw Europy w Alicante.
 
W składzie Polaków są Jakub Dyjas, Marek Badowski, Patryk Zatówka i Tomasz Kotowski.
 
- Z Badowskim i Zatówką wygrałem w poprzednim sezonie LOTTO Superligi. Dyjas występuje w Niemczech, zaś Kotowski był wtedy w 1. lidze. Ale nie mam pretensji o brak miejsca w kadrze, nie ma podstaw abym został powołany, gdyż nie uczestniczę w turniejach krajowych i nie ma mnie w rankingach. Kiedyś podjąłem decyzję o rezygnacji z gry w reprezentacji i na razie zdania nie zmieniam. A co do młodszych kolegów, są nieobliczalni i stać ich na sprawienie niespodzianek w Hiszpanii – powiedział były wicemistrz Polski w singlu.
 
28-letni Chojnowski gra w krajowej elicie pingpongistów, ale rywalizuje też z niepełnosprawnymi. Jest mistrzem paraolimpijskim z Londynu i wicemistrzem z Rio de Janeiro.
 
- Za niewiele ponad miesiąc na Słowenii będę bronił tytułu mistrza świata. Poziom zawodów jest zawsze bardzo wysoki, a najlepsi rywale to Chińczycy, Francuzi, Austriacy, Czesi i Bułgarzy. Na co dzień trenuję w Gdańsku i to mój atut, bowiem mam okazję ćwiczyć m.in. z pozyskanym z ligi francuskiej Chińczykiem Wei Shihao. To bardzo pozytywna, koleżeńska osoba, która chętnie pomaga na zajęciach i zwraca uwagę na takie szczegóły, których sam bym nie zauważył – dodał.
 
Chojnowski rozpoczął sezon LOTTO Superligi w nowych barwach od trzech kolejnych zwycięstw.
 
- Najtrudniejszy pojedynek stoczyłem z Mateuszem Gołębiowskim, z którym prywatnie bardzo dobrze się znamy i przyjaźnimy. W pierwszym secie wygrałem 20:18, a cały mecz 3:1 - stwierdził Chojnowski.
 
Gdańszczanie, w składzie z Chojnowskim, Wei Shihao i Rosjaninem Mikhaiłem Pajkovem, uważani są przez ekspertów za „czarnego konia” rozgrywek.
 
- Jeśli chcemy myśleć o czymś więcej niż play off, czyli gwarantowany brązowy medal, przez cały sezon musimy prezentować bardzo wysoki poziom. Pierwszym rezerwowym jest Jan Zandecki, który ma dopiero 17 lat, ale już w poprzednim sezonie stoczył bardzo zacięty pojedynek z doświadczonym Jirzim Vrablikiem (2:3). Myślę, że dostanie szansę gry od trenera Piotra Szafranka, być może z drużynami grającymi młodym składem – przyznał Chojnowski.