prev
next

Sensacja w Działdowie

Zwycięstwo Fibrain AZS Politechniki Rzeszów nad Dekorglassem Działdowo było bez wątpienia największym wydarzeniem minionego weekendu LOTTO Superligi. W ostanich czterech dniach po dwa zwycięstwa odniosły: Bogoria Grodzisk Mazowiecki, Kolping FRAC Jarosław, Energa Manekin Toruń oraz Olimpia-Unia Grudziądz, która potrzebowała jednak do tego aż trzech spotkań.

Najwięksi koneserzy tenisa stołowego z ogromnym zadowoleniem mogli delektować się grą zawodników występująch na parkietach polskiej LOTTO Superligi. Już od czwartku spotkania obfitowały w ogromne emocje. W Toruniu zadebiutował Japończyk Taimu Arinobu, natomiast po raz pierwszy w tym sezonie w barwach Dartom Bogorii Grodzisk Mazowiecki mogliśmy zobaczyć jego rodaka - Masakiego Yoshidę. Obaj zaprezentowali się na miarę pokładanych w nich oczekiwań. Pierwszy w trzech swoich występach odnotował trzy zwycięstwa, drugi cztery w czterech. Arinobu pokonał Jana Zandeckiego, Jakuba Masłowskiego i Daniela Bąka, Yoshida okazał się lepszy od Pang Yew En Koena, Tomasza Lewandowskiego, Artura Greli i Asuki Machiego.

Po bardzo ważne punkty sięgneła AZS AWFiS Balta Gdańsk. Łącznie "Akademicy" z Gdańska zdobyli 3 punkty, dzięki czemu uciekli ze strefy spadkowej, do której ponownie "wpadła" Pogoń Lębork.

Drużyna Wojciecha Potrykusa odniosła dwie porażki. W być może najważniejszych spotkaniach tego sezonu Pogoń uległa w derbach województwa pomorskiego Balcie Gdańsk 2:3, by dwa dni później we własnej hali przełknąć gorycz porażki w meczu przeciwko Olimpii-Unii Grudziądz (1:3).

Na pierwsze zwycięstwo cały czas czeka Warta Kostrzyn nad Odrą. Beniaminek LOTTO Superligi jako jedyny jeszcze nie odniósł zwycięstwa w tym sezonie. Trzeba jednak przyznać, że kostrzyninanie po raz kolejny byli bardzo blisko upragnionego celu. W piątek, w spotkaniu z Olimpią-Unią Grudziądz Warta przegrała 2:3. Punkty zdobyli wówczas Daniel Bąk i Sławomir Dosz, jednak najskuteczniejszy zawodnik Olimpii-Unii Park Jeongwoo oraz silny debel Szymon Malicki/Jan Zandecki nie pozwoliły odnieść ekipie z Kostrzyna nad Odrą premierowej wygranej w tym sezonie.

Kolejny raz polscy zawodnicy udowodnili, że warto na nich stawiać. Cieszy też, że młodzi coraz lepiej sobie radzą w LOTTO Superlidze. Przykładem może być występujący w barwach Olimpii-Unii Grudziądz Jan Zandecki. Osiemnastolatek pomimo przegranej w trzech setach, rozegrał dobry pojedynek z Taimu Arinobu, zwyciężył grę deblową z Szymonem Malickim oraz pokonał Bogusława Koszyka z Lęborka. Jak sam przyznał po meczu z Energą Manekinem ogromną różnicę między Azją a Europą widać przede wszystkim na serwie i odbiorze. I rzeczywiście, jakość serwisu i odbioru wykonywanych przez Japończyka budziła ogromny podziw wobec nie tylko osób mających styczność z tenisem stołowym, ale także przeciętnych kibiców oglądających występy miejscowej drużyny.

Innymi wygranymi tego weekendu byli Konrad Kulpa i Marcin Balcerzak. "Kulpi" przegrywał już z Parkiem Jeongwoo 1:2, 7:10, wygrał tego seta, by w piątej odsłonie ponownie wyjść z wyniku 8:10! Łącznie torunianin obronił sześć piłek meczowych! Dzięki jego wygranej Energa Manekin mogła zawdzięczać zwycięstwo 3:0 w derbach Kujaw i Pomorza z Olimpią-Unią Grudziądz. Balcerzak natomiast okazał się niespodziewanym bohaterem meczu z AZS AWFiS Baltą Gdańsk. Najpierw ograł w czterech setach Bartosza Sucha, a kilkanaście minut później wraz z Antoninem Gavlasem pokonali 2:1 Mateusza Trokę oraz Yu Khinhanga z Azerbejdżanu i przypieczętowali arcyważne zwycięstwo w Gdańsku.

Z czołowej szóstki wypadły Dojlidy Białystok. Minione cztery dni nie były zbytnio udane dla drużyny z Podlasia. Porażki 0:3 z Dekorglassem Działdowo i Kolpingiem FRAC Jarosław na pewno nie satysfakcjonują zawodników, działaczy jak i fanatyków białostockiego klubu, ale zarówno Dekorglass jak i Kolping to pretendenci do mistrzowskiego tytułu.

Na siedmiu z rzędu zwycięstwach zakończyła się passa Dekorglassu Działdowo. Pogromcą okazał się zespół dotychczas znajdujący się wówczas w środku tabeli - Fibrain AZS Politechnika Rzeszów. Podopieczni Tomasza Lewandowskiego błysnęli formą i jako pierwsi pokonali zespół z Warmii i Mazur. Tym samym nie ma już żadnego niepokonanego zespołu w LOTTO Superlidze. Liga robi się coraz ciekawsza a przykład tego meczu czy wcześniej Pogoni Lębork z Energą Manekinem pokazuje, że każdy może wygrać z każdym. Wracając jednak do przebiegu rywalizacji, pochwalić należy Pang Yew En Koena. Młody Singapurczyk pokonał Wang Yanga i lidera działdowskiej ekipy Wei Shihao. Trzecie "oczko" zdobył Piotr Chodorski. W "polskim" pojedynku "Chodor" zwyciężył Pawła Fertikowskiego 3:2.

Po ośmiu kolejkach liderem tabeli został Mistrz Polski Bogoria Grodzisk Mazowiecki. Pozostałe miejsca na podium "okupują" działdowski Dekorglass oraz Energa Manekin. Na miejscach dających udział w fazie play-off możemy zobaczyć drużyny z Jarosławia, Bydgoszczy i Rzeszowa. Na miejscach spadkowych ponownie Pogoń Lębork i Warta Kostrzyn nad Odrą. LOTTO Superliga wróci 28 listopada.

 
Wojciech Chrząszcz