prev
next

Pewna Zielona Góra i pierwsze podziały

Wyrównana czołówka na południu, pewna Zielona Góra i pierwsze podziały I-ligowych tabel! Tak w bardzo dużym skrócie można określić sytuację, której obraz widzimy na zapleczu LOTTO Superligi.

Mająca duże ambicje Palmiarnia Zielona Góra pewnie ogrywa kolejnych przeciwników i ma już przewagę sześciu punktów nad drugimi w tabeli rezerwami Energi Manekin Toruń. Do przodu, wzmocnione reprezentantem Tajwanu Hung-Tzu Hsiangiem przesunęły się Morliny Ostróda i zasygnalizowały chęć walki o powrót do najwyżej klasy rozgrywkowej nad Wisłą. W południowej części kraju trzy drużyny - Pegaz Łańcut-Jarosław II, KTS Gliwice oraz PWSZ Zamość mają po 10 punktów, jednak wyprzedza ich o jedno oczko Villa Verde Olesno z Małopolski. Po świetnym starcie rozgrywek znacznie zwolnił Strzelec Frysztak, który aktualnie znajduje się na 6 pozycji w ligowym zestawieniu. Przyjrzyjmy się jednak kolejka po kolejce, co działo się ostatnio w walce o LOTTO Superligę.

Kolejka numer 5, 26 października 2019
Północ

Morliny w Wiązownej, Darz Bór w Gdańsku i Toruń w Toruniu tak prezentują się dotychczasowi zwycięzcy tej kolejki ligi północnej. Co ciekawe do tej pory nie rozegrano aż dwóch spotkań tej rundy, które zostały przełożone na terminy grudniowe. Pod Warszawą GKTS Wiązowna zmierzył się z Morlinami Ostróda, w których po raz pierwszy zagrał Hung Tzu-Hsiang i od razu zrobił różnicę. Ostródzianie wygrali pewnie 7:3, a wydarzeniem dnia był pojedynek bliźniaków Chmieli. Lepszy okazał się Paweł, który po ładnej grze, ograł w pięciu setach Piotra. Swoje dotychczas jedyne zwycięstwo odnieśli zawodnicy Darz Boru Karnieszewice, którzy aż 9:1 pokonali AZS AWFiS Balta Gdańsk II. Jedyny punkt dla gdańszczan wywalczył… były zawodnik Karnieszewic Artur Daniel. W Toruniu świetne zawody rozegrała druga drużyna miejscowej Energii Manekin, a w szczególności Marcin Woskowicz, który nie tylko pokonał Jana Olka, ale też świetnie grającego w tej edycji rozgrywek, lidera Broni Radom, Jana Szymczyka. Natomiast w grudniu poznamy wyniki derbów Ziemi Lubuskiej między Gorzovią Gorzów Wielkopolski, a Palmiarnią Zielona Góra oraz lepszego w starciu ATS Rumia z Morlinami II Ostróda.

Południe

Świetny KTS Gliwice i pierwszy powrót na tarczy Strzelca Frysztak, kapitalne Olesno z Bielsko Białą, powrót wielkiej mocy PWSZ Zamość i dwa mecze przełożone na grudzień. Tak przedstawia się „dorobek” piątego ligowego rozdania w drugiej omawianej części Polski. Beniaminek z Gliwic po nieco słabszym otwarciu zaczął nabierać rozpędu, a mecz na Podkarpaciu był tego idealnym odzwierciedleniem. Świetna gra Ślązaków, w szczególności na drugim stole i zwycięstwa z Wang Yimu pozwoliła im na wywiezienie z Frysztaku dwóch cennych punktów. Villa Verde Olesno aż 9:1 pokonała bielskobialski BISTS, a godne odnotowania jest zwycięstwo Rafała Tatarczucha nad grającym wcześniej w Oleśnie i będącym jego trenerem Sebastianem Lubasiem. Wysokie zwycięstwo odnieśli też tenisiści PWSZ Zamość, którzy w Zduńskiej Woli pozwolili miejscowemu Startowi wygrać tylko jedną partię. Tym samym wydaje się, że zażegnali problemy z początku sezonu, kiedy to nie mogli w pełni korzystać z umiejętności Marcina Litwiniuka. W czwartek 21 listopada Palmiarnia Zielona Góra II podejmie w meczu „outsiderów” Viret CMC Zawiercie, natomiast na 15 grudnia zaplanowano bardzo ważny mecz między Pegazem Łańcut a Orliczem 1924 Suchedniów.

Kolejka numer 6, 9 listopada 2019
Południe

Tym razem najpierw „odwiedzimy” drużyny z dolnej połowy kraju. Najbardziej wyrównane spotkanie miało miejsce w Zamościu, gdzie PWSZ podejmował Strzelca Frysztak. Rozpędzeni zamojszczanie pokonali przeciwników 7:3, a o sile zespołu zadecydowali głównie Marcinowie, Kusiński i Litwiniuk. Wynikiem 8:2 zakończyły się starcia w Bielsku Białej oraz Łańcucie. W obydwu przypadkach wygrywali miejscowi. Na Śląsku BISTS rozprawił się ze Startem Zduńska Wola, natomiast na Podkarpaciu Pegaz wygrał niezwykle istotne spotkanie z Villa Verde Olesno, a klasą sam dla siebie był 19-letni Słowak Jakub Zelinka, który pokonał liderów ekipy z województwa małopolskiego, Czecha Radka Mrkvickę oraz Grzegorza Adamiaka. Bez większych emocji zakończyły się pojedynki drużyn z końca tabeli, Viretu Zawiercie oraz rezerw zielonogórskiej Palmiarni. Pierwsi przegrali 1:9 z Orliczem 1924 Suchedniów, a drudzy ulegli bez wygranego choćby jednego pojedynku KTS-owi Gliwice. Zupełnie odwrotnie jak w 5. kolejce, tym razem rozegrano już wszystkie spotkania rundy.

Północ

W drugiej części Polski, identycznie jak w 5. kolejce, przeprowadzono trzy z pięciu wyznaczonych spotkań. Ponownie swoje mecze przełożyły Morliny II Ostróda oraz ATS Rumia, które pojedynki odpowiednio z Bronią Radom oraz Gorzovią Gorzów Wielkopolski rozegrają w pierwszej połowie grudnia. Najwięcej emocji przyniosło starcie Energi Manekin Toruń II z Darz Bórem Karnieszewice. W województwie zachodniopomorskim ostatecznie padł remis 5:5. Wśród torunian po raz kolejny świetne wrażenie pozostawił po sobie Marcin Woskowicz, a w ligowym beniaminku błyszczał Bartosz Szarmach, który nie tylko podobnie jak Woskowicz pewnie po 3:0 wygrał swoje single, ale też wygrał razem z Marcinem Marchlewskim debla, co było jedyną tego dnia przegraną wspomnianego wcześniej lidera Energii Manekin. Po jednym małym punkcie zabrały faworyzowanym Morlinom Ostróda oraz Palmiarni Zielona Góra zespoły z Gdańska oraz Wiązowny. Honoru ekipy z Pomorza obronił Artur Daniel, który pokonał Jakuba Witkowskiego, natomiast dla GKTS-u zapunktował Paweł Chmiel, dzięki wygranej z Kamilem Nalepą.

Kolejka numer 7, 16 listopada 2019
Północ

Co ciekawe, choć 7. kolejka odbyła się najpóźniej z dotychczas rozegranych, to właśnie w niej zakończono już największą liczbę spotkań. Doszło do czterech pojedynków, a widowisko w Toruniu można określić mianem hitu weekendu. Do grodu Kopernika przyjechały ostródzkie Morliny. Wzmocnione wcześniej wspominanym Hung Tzu-Hsiangiem nie dały większych szans przeciwnikom i wygrały mecz aż 9:1. Honorowy punkcik dla drugiej drużyny Energi Manekin zdobył Michał Małachowski. Trzeci już w sezonie remis odnieśli tenisiści Darz Bór Karnieszewice. Zespół z Pomorza Zachodniego na wyjeździe podzielił się zdobyczą z radomską Bronią. W Radomiu formą błysnął Artur Kalita, natomiast w ekipie Darz Boru nie do pokonania był Marcin Marchlewski. Wysokie wygrane zaliczyły zespoły z Ziemi Lubuskiej. Palmiarnia Zielona Góra w Gdańsku zwyciężyła 7:3 z Baltą AWFiS Gdańsk II, natomiast Gorzovia Gorzów Wielkopolski wypunktowała, jeszcze w październiku, rezerwy Morlin Ostróda aż 8:2. GKTS Wiązowna swoje spotkanie z ATS Rumia rozegra 7 grudnia.

Południe 

Szczyt Olesna, stracony punkt Pegazu oraz kolejne zwycięstwa ekip ze Śląska oraz Zamościa. To jedno zdanie dobrze oddaje, to co działo się w miniony weekend na parkietach południowej I ligi. Villa Verde Olesno rozegrała u siebie spotkanie z bardzo silnym Orliczem 1924 Suchedniów, sponsorowanym przez Global Pharmę. Może nieco żartobliwie ujmując światowa nazwa sponsora przyciągnęła na halę, może nie światowy, ale międzynarodowy poziom. Gospodarze wystawili swojego lidera Czecha Radka Mrkvickę, a suchedniowski zespół postawił na iberyjskie posiłki z Hiszpanii w postaci Carlosa Franco. Jednak to nie obcokrajowcy skradli tutaj największe show. Co prawda Mrkvicka zgodnie z założeniem zdobył dwa punkty, ale ta sama sztuka nie udała się Franco. Reprezentanta Hiszpanii pokonał doświadczony Grzegorz Adamiak i bardzo możliwe, że to właśnie to spotkanie zaważyło o końcowym rezultacie meczu, a w konsekwencji prowadzeniu Olesna w lidze. W objęciu prowadzenia przez drużynę z Małopolski znacznie pomogła też dobra gra Startu Zduńska Wola. Zespół z województwa łódzkiego zremisował 5:5 z Pegazem Łańcut-Jarosław II, a faworytów zaskoczył przede wszystkim duet Grzegorz Janczewski i Karol Prus-Strowski. PWSZ Zamość pewnie pokonał 7:3 młody, drugi skład Palmiarnii Zielona Góra, ale tutaj należy wspomnieć o zwycięstwie 17-letniego Piotra Chłodnickiego nad „ligowym wyjadaczem” Marcinem Kusińskim. Popularny Chłodnia okazał się lepszy w pięciu setach od doświadczonego rywala. Cenne, minimalne zwycięstwo 6:4 odnieśli we Frysztaku tenisiści BISTS Bielsko Biała. Swoją klasę pokazał były reprezentant Ukrainy Ivan Katkov, który w pokonanym polu pozostawił między innymi Wang Yimu. Ciekawie zapowiadające się derby Śląska w Zawierciu, zgodnie z założeniem wysoko 9:1 wygrał KTS Gliwice. Dla gospodarzy jedyne oczko wywalczył Adrian Myszewski.

Czas na podsumowanie. Pierwsza runda rozgrywek jest już powoli na finiszu. W obu ligach wyraźnie widać, które zespoły powalczą o utrzymanie, a które stoczą bój o awans do LOTTO Superligi. Czy do elity wrócą Morliny Ostróda i Palmiarnia Zielona Góra? A może Villa Verde Olesno zdystansuje przeciwników i wyrośnie na kandydata numer 1 do gry w najlepszej polskiej lidze? Z pewnością wiele rozjaśni sytuacja na koniec rundy. Nim to jednak nastąpi wielu zawodników uda się na II Grand Prix Polski Seniorów do Zawiercia. Po tygodniowym odpoczynku liga powróci, a Was zapraszam na podsumowanie i zakończenie 2019 roku z I-ligową kampanią już przed świętami. Do przeczytania!

Jacek Barbachowski