prev
  • 27 Lis
    18:00
  • 27 Lis
    18:00
  • 27 Lis
    18:00
  • 27 Lis
    18:00
  • 27 Lis
    18:00
  • 28 Lis
    16:00
  • 29 Lis
    16:00
next

Zimowi liderzy z Zielonej Góry i Łańcuta

Myśląc o artykule podsumowującym rozgrywki I ligi tenisa stołowego w Polsce zdecydowanie stwierdziłem, że warto wrócić do początku tej rundy, a właściwie do przedsezonowych przewidywań.

I tak na północy można stwierdzić, że typy były trafne, aczkolwiek pojawiły się też pewne nieprzewidziane rozstrzygnięcia. Liderem niezmiennie jest główny faworyt z Zielonej Góry, który ogrywa każdego napotkanego przeciwnika. Nieco niespodziewanie na drugim miejscu plasują się tenisiści ATS Rumia, aczkolwiek niewątpliwie była to drużyna, o której mówiło się, że stać ją na niezły rezultat. Trzecie miejsce dla Morlin Ostróda to z pewnością wynik, który był z góry zakładany przez wnikliwych obserwatorów ligi. Przed sezonem wydawało się, że w najlepszej trójce mogą znaleźć się też zawodnicy z Karnieszewic, ale duża liczba remisów oraz słabszy początek uplasował beniaminka z Pomorza Zachodniego na pozycji numer sześć.

Na południu do grona faworytów zaliczane były zespoły z Zamościa, Olesna, Gliwic i Suchedniowa. I nawet dokładnie w takiej kolejności znajdują się one aktualnie w górnej połowie ligowego zestawienia. Tutaj jednak pojawiło się jedno kluczowe ale. Może niedocenieni na początku zmagań, aczkolwiek wydaje się, że z założenia nie aż tak silni, kapitalnie z pierwszą rundą poradzili sobie zawodnicy Pegaza Łańcut. Jako jedyni oprócz zielonogórzan nie przegrali meczu, a punkty stracili remisując w dwóch spotkaniach. Tak dobre wyniki sprawiły, że znaleźli się na samym szczycie i właściwie pewne jest, że prowadzenia łatwo nie oddadzą.

Zostawiając sierpniowe spekulacje co do miejsc, które miały zająć w tabeli poszczególne drużyny, przyjrzyjmy się jeszcze co wydarzyło się w ostatnich dwóch kolejkach pierwszej rundy rozgrywek, jak również w całym 2019 roku.

Kolejka numer 8, 30 listopada 2019

Południe

Pegaz Łańcut, PWSZ Zamość i Villa Verde Olesno wygrały swoje mecze bardzo przekonywująco. Pierwsi rozprawili się 8:2 ze Strzelcem Frysztak, drudzy ograli aż 9:1 Viret Zawiercie, a ostatni zespół z tej trójki, wysoko 8:2 zwyciężył we własnej hali Start Zduńską Wolę. Spośród zawodników drużyn przegranych zdecydowanie wyróżnił się Wang Yimu, który był jedynym dostarczycielem punktów dla swojej ekipy, a pokonał między innymi bardzo dobrze spisującego się dotychczas Słowaka Jakuba Zelinkę. Dla układu tabeli bardzo istotne było „domowe” starcie Orlicza 1924 Suchedniów z KTS-em Gliwice. W rywalizacji beniaminków tenisiści z województwa świętokrzyskiego musieli uznać wyższość graczy ze Śląska. Jarosław Tomicki i spółka dzięki wyrównanej postawie całego zespołu wyrwali gospodarzom wygraną i ostatecznie triumfowali 6:4. O sporej niespodziance można mówić w kontekście starcia innej śląskiej ekipy. BISTS Bielsko Biała podejmowała u siebie młode rezerwy Palmiarni Zielona Góra. Najmłodszy wśród przyjezdnych Mateusz Zalewski zagrał świetne zawody, a jego 2.5 punktu niewątpliwie było jedną z głównych przyczyn podziału punktów między BISTS a uczniów Lucjana Błaszczyka z ośrodka w Drzonkowie.

Północ

Na południu najpierw opisałem dominatorów. Inaczej będzie w przypadku drugiej grupy drużyn walczących o awans do LOTTO Superligi. GKTS Wiązowna. Klub z niewielkiej podwarszawskiej miejscowości z bardzo wiernymi kibicami. Ósma kolejka to zdecydowanie ich moment. Po niezbyt udanym początku sezonu sprawili niemałą niespodziankę. W Gorzowie Wielkopolskim zgarnęli pełną pulę punktów, a kluczem do sukcesu była skuteczna gra w deblach, które padły łupem zawodników z Mazowsza. W pozostałych spotkaniach walka nie była aż tak wyrównana, choć Darz Bórzowi Karnieszewice dzielnie postawili się tenisiści rezerw ostródzkich Morlin. Ostatecznie faworyci z zachodniego Pomorza wygrali 7:3. Ciekawostką był fakt, że przeciw młodym ostródzianom wystąpił Bartosz Szarmach, na co dzień trener zespołu z Mazur. Przy stole nie było jednak sentymentów i „mistrz” nie dał się pokonać „uczniom”. W innych meczach, aż 9:1 swoich rywali ograła Palmiarnia Zielona Góra oraz Morliny Ostróda, a niewiele gorszy był ATS Rumia, z którym dwukrotnie w barwach AWFIS II Gdańsk zapunktował Mistrz Polski z 2009 roku Artur Daniel. Ostródzianie pokonali Broń Radom, zaś zielonogórzanie nie dali szans drugiej drużynie toruńskiej Energi.

Kolejka numer 9, 14 grudnia 2019

Południe

W hicie kolejki wzięli udział tenisiści KTS-u Gliwice. Tym razem we własnej hali Łabędź podejmowali rozpędzających się graczy PWSZ Zamość. Po niezwykle zaciętym spotkaniu lepsi okazali się przyjezdni z województwa lubelskiego, którzy triumfowali 6:4. Dla gości dwa oczka zdobył niezawodny Marcin Kusiński. Identycznym wynikiem zakończył się mecz we Frysztaku, gdzie miejscowy Strzelec, który tak dobrze wszedł w sezon, uległ Villi Verde Olesno. W drużynie z małopolski komplet punktów wywalczyli liderzy Radek Mrkvicka oraz Grzegorz Adamiak, a decydujące oczko dołożył Daniel Lis. Triumfami gości zakończyły się również starcia drużyn z czołówki tabeli przeciw outsiderom. W Zielonej Górze 9:1 triumfował Pegaz Łańcut, zaś w Zawierciu derby Śląska wygrali 10:0 tenisiści BISTS-u Bielsko Biała. W Zduńskiej Woli okazało się, że gospodarzom w tej kolejce nie przyszło zwyciężyć ani razu. Choć tamtejszy Start postawił się Orliczowi 1924 Suchedniów, to nie wystarczyło to do zdobycia choćby jednego punktu, a zespół Macieja Glijera zakończył rok zwycięstwem.

Północ

W ostatniej kolejce roku na północy emocji było nadspodziewanie dużo. Jedynie pierwsza ekipa Morlin wysoko wygrała, aż 8:2 z Darz Bórzem Karnieszewice. Co ciekawe dla karnieszewiczan punktował dwukrotnie, świetny tego dnia, Marcin Marchlewski. Dużą niespodziankę sprawili tenisiści rezerw grającego w LOTTO Superlidze AWFiS Gdańsk. Pierwszy raz w sezonie zapunktował Jakub Krawczyk i to od razu dwukrotnie, co bez dwóch zdań było jedną z głównych składowych zwycięstwa gdańszczan nad wyżej notowaną Gorzovią Gorzów Wielkopolski. Klub znad morza wygrał 7:3, identycznie jak GKTS Wiązowna z Morlinami II Ostróda. Dwa punkty Jakuba Kuźmicza i oczko wracającego po długiej kontuzji Maksymiliana Miastowskiego to zbyt mało na zgrany zespół spod Warszawy. Wygrane gry podwójne i komplet liderów mazowszan, Pawła Chmiela i Macieja Chojnickiego dał im zwycięstwo oraz cenne punkty w walce o utrzymanie. Król jesieni, Palmiarnia Zielona Góra, niespodziewanie stoczyła jeden z najtrudniejszych pojedynek w całej rundzie. Świetna gra zawodników Broni Radom, Jana Szymczyka i Jana Olka, spowodowała, że zielonogórzanie po raz drugi byli tak blisko utraty punktów. Ostatecznie wyszli z opresji cało i 6:4 wygrali jedną z najcięższych dla nich przepraw tej rundy. Wyrównanym meczem rok skończyli też zawodnicy Energi II Toruń oraz ATS Rumia. W toruńskiej hali przy ulicy Międzymurze 2 nieznacznie lepsi okazali się Alan Woś i spółka, którym zwycięstwo w Toruniu pozwoliło uplasować się w tabeli tuż za zielonogórską palmiarnią.

I w ten sposób dobrnęliśmy do końca emocji w 2019 roku związanych z zapleczem LOTTO Superligi. Wyżej opisana została przede wszystkim liga i rezultaty drużyn, które ją tworzą. Każdy zespół to jednak zawodnicy, którzy składają się na sukces klubu. Warto wyróżnić kilku z nich, którzy najlepiej radzili sobie przy stołach.

Na północy kraju najlepszy jest Jakub Perek, który przegrał w pierwszej fazie sezonu tylko raz, a sposób na doświadczonego zawodnika Palmiarni Zielona Góra znalazł Łukasz Kaproń z ATS Rumia. Rutyna to zresztą w najlepszej trójce rankingu słowo klucz. Drugi jest Alan Woś, kolega klubowy Kapronia, a podium zamyka Bartosz Szarmach reprezentujący Karnieszewice. Wszyscy z sukcesami na koncie i bogatą karierą, a teraz już po trzydziestych urodzinach. Jednak za nimi, na czwartej i piątej lokacie są dwaj młodzi zawodnicy, bo tak zdecydowanie można określić Kamila Nalepę oraz Jana Szymczyka. Nalepa to podobnie jak Perek tenisista Palmiarni, zaś Szymczyk reprezentuje Broń Radom.

Z kolei na południu Polski okazuje się, że najlepszą trójkę z „górnej” połowy państwa tworzą właściwie młodzi zawodnicy. Świetnie spisują się prawdziwi weterani tenisa stołowego. Pierwszy indywidualnie jest Czech Radek Mrkvicka, a trzecie miejsce zajmuje jego kolega z Villi Verde Olesno Grzegorz Adamiak. Obaj mają już ponad czterdzieści lat, ale jak widać na sportową emeryturę im się nie śpieszy. Dzieli ich Hiszpan Carlos Franco, 26-latek z Orlicza 1924 Suchedniów. Powiew świeżości znacznie czuć na czwartej pozycji, którą zajmuje, jeszcze nastoletni, Jakub Zelinka z Pegazu Łańcut. Najlepszą piątkę ligi zamyka inny doświadczony zawodnik, Jarosław Tomicki, punktujący dla KTS-u Gliwice. Popularny „Atom” w 2020 roku będzie świętować 40 urodziny.

Sytuacja w lidze powstała w wyniku ostatnich dziewięciu kolejek wydaje się być przejrzysta. Już niedługo przekonamy się czy Palmiarnia Zielona Góra nie straci impetu i pewnie wygra ligę na północy, czekając na rozstrzygnięcia z południa i przeciwnika w barażu o powrót do elity. O drugie miejsce dające prawo gry w play-off powinny powalczyć ATS Rumia oraz Morliny Ostróda. W trudnej sytuacji znaleźli się zawodnicy rezerw mazurskiej ekipy, którzy do pozycji gwarantującej grę w barażach o utrzymanie tracą już trzy oczka. W tej chwili w play-out znaleźliby się gracze AWFIS II Gdańsk oraz GKTS Wiązowna. Na południu kandydatów do wygranej jest więcej, a największe szanse na walkę o LOTTO Superligę mają niewątpliwie tenisiści Pegazu Łańcut, PWSZ Zamość oraz Villi Verde Olesno. Niewykluczone jednak, że zagrożą im jeszcze zespoły ze środka tabeli, które też mają niemałe aspiracje. Na drugim biegunie są zawodnicy Viretu Zawiercie, którzy nie zdobyli jeszcze choćby punktu. Ósme i dziewiąte miejsce zajmują odpowiednio Start Zduńska Wola oraz Palmiarnia Zielona Góra II i wiele wskazuje na to, że właśnie te zespoły powalczą o utrzymanie na zapleczu elity. Czy tak będzie w rzeczywistości? Wszystkiego dowiemy się w maju, a już teraz zapraszamy na kolejne felietony, które będą się regularnie ukazywać wraz z rozwojem wydarzeń w I lidze.

Do przeczytania!

Jacek Barbachowski 

1. Liga Mężczyzn (grupa północna)

  1. PALMIARNIA Zielona Góra 71:19 (+52) 18
  2. KAMIX ATS MAŁE TRÓJMIASTO Rumia 60:30 (+30) 15
  3. MORLINY Ostróda 58:32 (+26) 13
  4. ENERGA MANEKIN Toruń II 46:44 (+2) 10
  5. GORZOVIA Moje Bermudy.pl 40:50 (-10) 8
  6. KS DARZ BÓR Karnieszewice 42:48 (-6) 7
  7. IKTS BROŃ Radom 37:53 (-16) 6
  8. COCCINE GKTS Wiązowna 35:55 (-20) 6
  9. KS AZS AWFiS BALTA Gdańsk II 32:58 (-26) 5
  10. MORLINY Ostróda II 29:61 (-32) 2
 
1. Liga Mężczyzn (grupa południowa)
 
  1. PKS PEGAZ Miasto Łańcut Jarosław II 65:25 (+40) 16
  2. PWSZ Zamość 57:33 (+24) 14
  3. UKS VILLA VERDE Olesno 57:33 (+24) 13
  4. KTS Gliwice 55:35 (+20) 12
  5. GLOBAL PHARMA ORLICZ 1924 Suchedniów 52:38 (+14) 10
  6. BISTS Bielsko-Biała 48:42 (+6) 9
  7. GMKS Strzelec Frysztak 48:42 (+6) 8
  8. IKS START Zduńska Wola 34:56 (-22) 5
  9. ZKS PALMIARNIA Zielona Góra II 21:69 (-48) 3
  10. KS VIRET CMC Zawiercie 13:77 (-64) 0