Brak meczów

Im bliżej końca, tym coraz ciekawiej w I lidze!!!

Jeśli ktoś z Państwa pomyślał, że w lutym dowiemy się kto powalczy o awans do LOTTO Superligi oraz kto na pewno spadnie z ligi, zdecydowanie się pomylił. Wydawało się, że kilka meczów sprawi, iż sytuacja stanie się bardziej klarowna, ale ich wyniki zaskoczyły. Wczytajcie się w najnowszy felieton i dowiedzcie kto skutecznie próbuje bronić się przed play-out, a kto ograł ostatni niepokonany zespół. 

Kolejka numer 13, 1 luty 2020
Północ

Pisząc o tej rundzie grupy północnej nie sposób nie zacząć od meczu ATS-u Rumia z Palmiarnią Zielona Góra. To właśnie ekipa z Małego Trójmiasta jako pierwsza wygrała z dotychczas niepokonanymi tenisistami z Ziemi Lubuskiej. O zwycięstwie 8:2 pomorskiego zespołu zdecydowała równa gra wszystkich zawodników. Co prawda w barwach lidera znów nie wystąpił Jakub Perek, ale trzeba przyznać, że rumianie wygrali ten mecz bezkompromisowo. Pierwszy raz w 2020 roku przegrały zaś rezerwy AWFiS Gdańsk. Sposób na gdańszczan znalazła Broń Radom, a kluczowe okazały się oba wygrane deble przez mazowszan. Wysoko swoje spotkania wygrały Morliny Ostróda oraz Darz Bór Karnieszewice. Pierwsi pokonali na wyjeździe 8:2 Gorzovię Gorzów Wielkopolski, a drudzy ograli przed własną publicznością 9:1 GKTS Wiązownę. W starciu drugich drużyn minimalnie lepsi od Morlin Ostróda okazali się gracze Energi Manekin Toruń, którzy podobnie jak radomska Broń okazali się lepsi w obu grach podwójnych. 

Południe 

W drugiej części kraju największe „wow” na kibicach mógł zrobić wyczyn Startu Zduńska Wola. Broniący się przed spadkiem tenisiści z województwa łódzkiego niespodziewanie pokonali aż 8:2(!!!) bardzo solidnie prezentujących się w tym sezonie tenisistów KTS-u Gliwice. Komplety punktów w barwach Startu zdobyli Karol Prus-Strowski oraz Grzegorz Janczewski i to ich można mianować ojcami tego sukcesu. Ciekawie było też w Oleśnie, gdzie miejscowa Villa Verde zremisowała w meczu na szczycie z PWSZ Zamość. Co ciekawe wydawało się, że to ekipa z Zamojszczyzny zgarnie pełną pulę, ale Pawła Kozieła niespodziewanie pokonał Rafał Tatarczuch. Lider z Łańcutu zwyciężył nad BISTS Bielsko-Biała 7:3. Tutaj warto jednak wyróżnić zdobywcę dwóch punktów dla Ślązaków Sebastiana Lubasia, który okazał się lepszy między innymi od Jakuba Zelinki. Jeszcze wyższe wygrane niż Pegaz zanotowały Strzelec Frysztak i Orlicz 1924 Suchedniów w starciach z outsiderami. Viret Zawiercie wygrał tylko jedną grę za sprawą Mateusza Treli przeciwko Strzelcowi, zaś Suchedniów był bezbłędny w meczu przeciwko rezerwom Palmiarni Zielona Góra. 

Kolejka numer 14, 15 luty 2020
Południe

Tym razem z zaplanowanych spotkań rozegrano trzy. Mecz na szczycie przełożyły Orlicz 1924 Suchedniów i Pegaz Łańcut, zaś swoją ostatnią prawdopodobnie okazję na wygranie meczu, na później odłożyli tenisiści Viretu Zawiercie, którzy mieli zagrać z Palmiarnią Zielona Góra II. W pozostałych spotkaniach padł jeden remis, a dwukrotnie udało się wyłonić zwycięzcę. Punktami niespodziewanie podzielili się zawodnicy Villi Verde Olesno, którzy zmierzyli się na wyjeździe z BISTS Bielsko-Biała. Dla drużyny z Małopolski punktowali tym razem tylko doświadczeni Radek Mrkvicka oraz Grzegorz Adamiak. Decydujący okazał się prawdopodobnie pojedynek rówieśników, czyli Daniela Lisa i Krzysztofa Kapika. W pięciu setach wygrał ten drugi i uniemożliwił faworyzowanym przyjezdnym zdobycia kompletu punktów. Wysoko we własnej hali wygrał PWSZ Zamość. Rodzynek wśród mężczyzn na szczeblu centralnym z województwa lubelskiego pokonał 8:2 Start Zduńska Wola. Trzeba jednak zauważyć, że kolejny już raz wysoką formę zaprezentował Grzegorz Janczewski, który zdobył dla Zduńskiej Woli dwa oczka. Na Śląsku minimalnie gorsi od KTS-u Gliwice okazali się gracze Strzelca Frysztak. Dobra gra przede wszystkim duetu Jarosław Tomicki - Grzegorz Felkel zaowocowała wygraną gliwiczan 6:4. 

Północ

Tutaj również nie rozegrano wszystkich przewidzianych meczów. Morliny II Ostróda podejmą we własnej hali ATS Rumia 27 lutego i wówczas 14. kolejka w tej części kraju będzie oficjalnie zamknięta. Skupiając się jednak na wynikach, którymi już dysponujemy przede wszystkim trzeba przyjrzeć się pierwszej ekipie wspomnianych Morlin. Murowany faworyt w starciu z GKTS Wiązowna niespodziewanie stracił punkty, a remis to zdecydowanie nie jest zadowalający wynik dla podopiecznych Tomasza Krzeszewskiego. O pozytywnym rezultacie ekipy z Mazowsza zadecydowała głównie postawa Pawła Chmiela, który pokonał między innymi swojego brata bliźniaka Piotra. Dość wysokie wygrane odniosły dwa zespoły rezerwowe klubów LOTTO Superligi. Na wyjeździe Energa Manekin II pokonała 7:3 Broń Radom, a takim samym wynikiem zakończyło się też spotkanie na Zachodnim Pomorzu między Darz Bórem Karnieszewice a AWFiS Gdańsk II. Rozegrane jeszcze w lutym awansem derby Ziemi Lubuskiej pewnie wygrali faworyzowani tenisiści Palmiarni Zielona Góra. Perek, Nalepa, Misztal i Wachowiak zwyciężyli 8:2 z Gorzovią Gorzów Wielkopolski. 

Warto zauważyć, że w południowej części Polski został rozegrany jeszcze jeden bardzo istotny mecz, już z 16. kolejki. Orlicz 1924 Suchedniów pokonał we własnej hali 7:3 Villę Verde Olesno. Jest to bardzo istotne spotkanie w walce o baraże dające możliwość awansu klasę wyżej. Czy taki rezultat oznacza, że beniaminek z Suchedniowa po raz kolejny wejdzie poziom wyżej? Tego oczywiście nie wiemy. Jednak kolejne spotkania ligowe już w marcu i na pewno poznamy kilka ciekawych rezultatów. Pod koniec pierwszego kwartału 2020 spodziewajcie się kolejnego podsumowania, które pokaże czy tym razem zapadną już pewne rozstrzygnięcia. 

Do przeczytania!

Jacek Barbachowski