Koszyk: „Obroniłem dwa meczbole z Grelą”

„Nigdy wcześniej nie zdobyłem medalu na Grand Prix Polski, ale też nie było pewne podium w Zielonej Górze, bowiem w 1/8 finału z Arturem Grelą przegrywałem 2:3 i 8:10” – mówi Bogusław Koszyk (Poltarex Pogoń Lębork) po występie w GP Polski w WOSiR Drzonków.

Zawodnik mieszkający na co dzień w Górkach Noteckich (ok. 120 km od Zielonej Góry) od kilku lat nie występował w zawodach rangi Grand Prix Polski. Tym razem zdecydował się na start i był to bardzo udany turniej w jego wykonaniu.

Rozegrałem łącznie 12 meczów, z których wygrałem 10. W przeszłości byłem kilka razy w ćwierćfinale dawnych OTK-ów, czyli Ogólnopolskich Turniejów Klasyfikacyjnych, lecz nigdy nie przebiłem się do półfinału – powiedział Bogusław Koszyk.

W eliminacjach w hali WOSiR Drzonków pokonał m.in. Maksymiliana Miastowskiego, Konrada Staszczyka i Kamila Kurowskiego, a w głównej fazie Jakuba Perka, Patryka Dziubę, Artura Grelę i Przemysława Walaszka.

Było kilka trudnych partii, m.in. o ćwierćfinał z Arturem Grelą. Przegrywałem 1:3, a później 2:3 i 8:10. Obroniłem dwa meczbole. Przegrywając w tym pojedynku nie mogłem nic diametralnie zmienić, po prostu starałem się konsekwentnie narzucać swój styl gry i nie oddawać inicjatywy. Trzymałem się tego przez cały mecz, wiedząc, że w przeciwnym razie trudno będzie mi o sukces w rywalizacji zawodnikiem tej klasy, co Artur – ocenił tenisissta stołowy Poltarex Pogoni Lębork.

W Zielonej Górze Bogusław Koszyk przegrał tylko z Adrianem Więckiem 0:3 w rundzie grupowej oraz w półfinale 2:4 z Samuelem Kulczyckim, późniejszym triumfatorem zawodów.

Nie wykluczam występów w kolejnych Grand Prix Polski. Regularnie gram w Pradze na Challengerach i jest to fajne przetarcie przed meczami w LOTTO Superlidze – mówił Bogusław Koszyk, który w obecnym sezonie ligowym wygrał jeden pojedynek, z Patrykiem Zatówką z Dojlid Białystok.