Kulpa: „Wiedziałem, że mogę nawet wygrać w Gdańsku”

„Wiedziałem, że mogę nawet wygrać turniej 3 Grand Prix Polski, chociaż podobne zamiary miało kilku innych zawodników. W Gdańsku pokonałem wszystkich swoich rywali, ale w finale to Miłosz Redzimski był lepszy” – mówi Konrad Kulpa (Energa Manekin Toruń).

Konrad Kulpa był jedynym tenisistą stołowym, który w ostatni weekend ograł Miłosza Redzimskiego (Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki) w Centrum Szkolenia PZTS im. Andrzeja Grubby. Pokonał Wicemistrza Świata Kadetów 3:1 w rundzie grupowej. W finale z kolei triumfował Miłosz Redzimski 4:1.

Byłem przekonany, że jeśli zagram dobrze i zdrowie pozwoli mi rywalizować na 100% to jestem w stanie zwyciężyć każdego przeciwnika. Wygrałem z Redzimskim w grupie, ale w finale Miłosz zagrał lepszy mecz. Wydaje mi się, że grał luźniej i lepiej serwował, niż dzień wcześniej. Z kolei ja w finale popełniłem więcej błędów, porównując ze spotkaniem grupowym – ocenił torunianin.

Konrad Kulpa, były Wicemistrz Polski w singlu, znów pokazał, że należy do ścisłej krajowej czołówki. Pokonał m.in. Mateusza Zalewskiego (na ostatnich zawodach GPP był drugi), Artura Grelę i Michała Bańkosza.

Wszystkie pojedynki były trudne i wymagały koncentracji ma każdej piłce. Chwila dekoncentracji mogłaby skutkować porażką. Na poprzedniej GPP z Mateuszem Zalewskim przegrałem w piątkowym turnieju kwalifikacyjnym i to był nasz pierwszy mecz w ogóle. Teraz się zrewanżowałem. Z Arturem Grelą grałem na turniejach GPP jakiś czas temu i z tego co pamiętam ostatnie dwa spotkania przegrałem. Cieszę się, że przełamałem złą serię. Z Bańkoszem rywalizowałem wielokrotnie, w większości gier zwyciężyłem, ale kiedyś też przegrałem. Michał rozgrywał bardzo dobre zawody, ograł wielu dobrych zawodników jak Węderlich, Koszyk, Kotowski, Lewandowski, więc spodziewałem się ciężkiej przeprawy – powiedział Konrad Kulpa.

Zawodnik Energi Manekin podkreślił, że jest zadowolony ze swojej postawy.

Przez cały turniej grałem pewnie, równo, walczyłem i szukałem rozwiązań w trudnych momentach i najczęściej w tych najważniejszych momentach zachowałem chłodną głowę i wygrywałem końcówki. Chciałbym zaznaczyć również dobre przygotowanie mentalne, już od dłuższego czasu pracuje z psychologiem sportowym – dodał.

Weekendowy turniej był bardzo udany dla Energi Manekina, bowiem poza 2 miejscem Konrada Kulpy, na 3 lokacie uplasował się Tomasz Kotowski, zaś Damian Węderlich zajął pozycje 13-16.