Dziukiewicz: „Zależało nam na szerokiej kadrze na play-off”

„Sathiyan Gnanasekaran spełnił wymóg regulamin i pomoże nam w walce o medale w LOTTO Superlidze. Zależało nam na szerokiej kadrze na play-off” – mówi Kamil Dziukiewicz, prezes i menedżer Sokołowa S.A. Jarosław.

2-krotni Mistrzowie Polski zajmują 6 miejsce w tabeli z dorobkiem 26 punktów. W lutym wygrali obydwa mecze po 3:2, z AZS AWFiS Balta w Gdańsku i z Dartomem Bogorią Grodzisk Mazowiecki. Po długiej przerwie do drużyny wrócił Sathiyan Gnanasekaran, który odniósł 2 zwyciestwa i poniósł 2 porażki.

Gnanasekaran musiał spełnić wymógł regulaminowy, dlatego zagrał w meczach z Gdańskiem i Grodziskim Mazowieckim, chociaż wystarczył jeden mecz. Teraz mamy do dyspozycji 4 zawodników zagranicznych i na tym nam bardzo zależało. Aby mieć możliwość doboru ustawienia oraz taktyki pod konkretny zespół rywali – powiedział Kamil Dziukiewicz.

W play-off zagrają Rosjanin Grigory Vlasov 14-5, Brazylijczyk Eric Jouti 6-4, Sathiyan Gnanasekaran z Indii 5-2, Grek Konstantinos Angelakis 4-3 i Mateusz Czernik 1-15.

W sezonie zasadniczym grają także Szymon Brud, Dawid Jadam, Krzysztof Marcinowski. Dwaj pierwsi to uczniowie i zawodnicy Szkoły Mistrzostwa Sportowego, którą kieruje Kamil Dziukiewicz.

Co do walki o tytuł mistrzowski podchodzimy „bez napinki”. Znam słabe strony mojej drużyny, ale też mamy mocne, jak wspominanych 4 zawodników zagranicznych. I bardzo mocne gry deblowe, które mogę przesadzić o zwycięstwie w fazie play-off – dodał szkoleniowiec.

W deblu jarosławianie mają 6 wygranych i tylko 1 przegraną – Czernik/Vlasov 4-0 Czernik/Jouti 1-1 i Vlasov/Marcinowski 1-0.

Myślę, że będę niespodzianki w ćwierćfinałach. Obecne miejsca w grupie mistrzowskiej nie odzwierciedlają siły poszczególnych klubów. Nie celujemy w konkretne, chociaż 4 lub 5 byłoby korzystne – dodał twórca sukcesów jarosławskich tenisistów stołowych.