Trzynastka szczęśliwa dla Jakuba Folwarskiego

Jakub Folwarski z Akademii Zamojskiej był bohaterem Europejskich Igrzysk Akademickich w Łodzi. Zdobył złote medale w singlu oraz turnieju drużynowym z Konradem Kulpą i Łukaszem Jarockim. Łącznie rozegrał 13 pojedynków i we wszystkich zwyciężył.

Nigdy nie wygrałem dużego turnieju, więc jestem bardzo zadowolony z wyniku i swojej gry. Występ w Europejskich Igrzyskach Akademickich był dla mnie ważny, ale tak naprawdę tak samo poważnie podchodzę do występów w Mistrzostwach Polski, superligi, Grand Prix Polski itd. – mówi Jakub Folwarski.

W drużynówce zawodnicy zamojskiej uczelni wygrali 5 meczów, a Kuba Folwarski pokonał wszystkich zdobywając 8 punktów. Po 2 wywalczyli m.in. w półfinale i finale z Turkami.

Mieliśmy problemy zdrowotne w drużynie, Robert Floras doznał kontuzji kilka dni przed turniejem, a Konrad Kulpa ma duże problemu z barkiem. Ogólnie jechaliśmy z nastawieniem, że Konrad nie zagra w drużynie, tzn. będzie podchodził do stołu i oddawał mecze walkowerem. Jednak nie chciał tego robić i walczył ze sobą, z bólem. Pokazał mega serducho i charakter, szacun dla niego – powiedział Kuba Folwarski.

W singlu wygrał z Węgrem Dominikiem Mihalovity 3:0, Turkiem Ziverem Gunduzem 3:0, Czechem Janem Valentą 3:1, Mateuszem Ufnalem 3:0 i w finale z Turkiem Ibrahimem Gunduzem 3:2.

Oceniając całe zawody, będące dla mnie międzynarodowym debiutem w barwach Akademii Zamojskiej, od początku do końca ułożyły się po mojej myśli. Najtrudniejszymi meczami był finał w rywalizacji zespołowej oraz finał singla – dodał Jakub Folwarski, który w LOTTO Superlidze także będzie grać w Akademii Zamojskiej Zamość.

Europejskie Igrzyska Akademickie w tenisie stołowym stały na bardzo dobrym poziomie, a wśród uczestników znaleźli się obecni i byli reprezentanci Polski, Czech czy Turcji. Z nowych zawodników klubów LOTTO Superligi wystąpił pozyskany przez Olimpię-Unię Grudziądz Ibrahim Gunduz.

Z pewnością do jego atutów należą serwis oraz jakość ataku. Na przykład w meczu z Konradem Kulpą zagrał super i każdą piłeczkę trafiał w stół – ocenił 2-krotny złoty medalista.