Jendrzejewski: „Chcemy pójść za ciosem!”

„Chcemy pójść za ciosem i zagrać o pełną pulę w dwóch kolejnych wrześniowych meczach” – mówi Patryk Jendrzejewski, trener LOTTO Polski Cukier Gwiazdy Bydgoszcz. Zespół znad Brdy jest w gronie czterech, które wygrały już po 2 mecze w LOTTO Superlidze. Bydgoszczanie pokonali Akademię Zamojską Zamość 3:2 i Fibrain AZS Politechnikę Rzeszów 3:1 w spotkaniu transmitowanym przez telewizję Sportklub.
Oczywiście cieszymy się z 5 punktów zdobytych w dwóch kolejkach. Zagraliśmy dobre mecze, trafiliśmy z ustawieniami i są zwycięstwa – przyznał Patryk Jendrzejewski, który jest także szkoleniowcem juniorskiej reprezentacji Polski.
W rywalizacji z Akademią Zamojską w singlu triumfowali Viacheslav Burov i debiutujący Mołdawianin Vladislav Ursu, a o sukcesie zadecydował debel Artur Grela/Vladislav Ursu. W Rzeszowie mecz zaczął się od wygranej Artura Greli, a później dwa zwycięstwa w singlu odniósł Viacheslav Burov.
Przed pierwszym meczu wiedziałem, że Artur jest nieco zmęczony po obozach kadry narodowej i czeka go trudne wyzwanie. Ale w drugiej kolejce pokazał, że stać go na wygraną. To zawodnik z  dużym potencjałem. Obserwuję go na treningach, na których daje z siebie 100% i to musi przynieść efekt – powiedział trener Patryk Jendrzejewski, który jest też zawodnikiem bydgoszczan.
Na ławce rezerwowych był Hindus Manush Shah, kolejny z nowych tenisistów stołowych w bydgoskiej drużynie.
Mamy szeroką kadrę, monitorujemy formę i zdrowie zawodników. Manush jest gotowy do gry, ale jest rywalizacja o miejsce w składzie. Do tego czekamy jeszcze na kolejnych Azjatów, brązowego medalistę Mistrzostw Świata w singlu z 2019 roku Koreańczyka An Jaehyuna oraz bardzo dobrze już znanego polskim kibicom Japończyka Asukę Machiego i drugiego Koreańczyka Kang Dongsoona. Prezes Zbigniew Leszczyński jest zadowolony z pierwszych spotkań, a cieszy też sportowa atmosfera wśród zawodników. Każdy sobie pomaga i walczymy wszyscy razem dla naszego klubu. Dziękujemy naszym kibicom, miastu Bydgoszcz i sponsorom za wsparcie i walczymy dalej – zakończył.